Co to jest zdecentralizowana sieć?

Wartość sieci zdecentralizowanej jest taka, że nie ma jednej osoby, która nią rządzi. Nikt nie może nagle przyjść i nakazać, aby dodać do sieci dodatkowe 1 mln Bitcoinów.

Tak jak robią to rządy wszystkich państw na świecie.

Wszystko jest już zaprogramowane, kod jest ogólnie dostępny i nikt nie może nagle sam z siebie tego zmienić.

W przypadku instytucji scentralizowanych jak banki, korporacje lub państwa, nad wszystkim czuwa grono kilku osób, którzy jednym kliknięciem myszki mogą sprawić, że będziesz miał 0 zł na koncie.

Oczywiście nie robią tego (przynajmniej na razie), ale jest to możliwe w scentralizowanych sieciach. W zdecentralizowanych jak BTC nigdy nie będzie to możliwe.

Alternatywa dla oficjalnego systemu finansowego.

Jeszcze istotniejszy okazuje się fakt, że Bitcoin jest alternatywą dla skompromitowanego oficjalnego systemu finansowego.

Systemu opartego na kreacji pieniądza przez bank centralny, nieustannej inflacji i wsparciu rządów dla nierzetelnych banków i korporacji.

Zacznijmy od odrobiny historii największej gospodarki świata: Stanów Zjednoczonych. W 1971 roku jednostronną decyzją prezydenta USA Richarda Nixona USA zdecydowały się odejść od standardu złota. Od tej pory Rezerwa Federalna (amerykański bank centralny; popularny „Fed”) nie musiała już wymieniać dolarów na złoto nawet na żądanie innych państw. Ułatwiło to zwiększanie podaży pieniądza przez „Fed”.

W efekcie spadła wartość dolara, a wśród grup szczególnie poszkodowanych znaleźli się zatrudnieni na etatach. Otrzymywali bowiem na papierze te same pensje, lecz ich siłę nabywczą pochłaniała inflacja.

Produktywność i wynagrodzenie rosły w równym tempie w okresie od 1948 do początku lat 70. XX wieku. Od tej pory wzrost produktywności nie nadążał już za wzrostem inflacji. Decyzja o odrzuceniu standardu złota wiąże się też z gwałtownym spadkiem udziału realnych płac w całości produkcji ekonomicznej. Dane ekonomiczne pokazują też powiązanie między odejściem od standardu złota w USA, a spadkiem poziomu oszczędności, wzrostem cen domów, bańkami cenowymi na giełdzie, nasileniem spekulacji, a nawet odejściem od tradycyjnych wartości etycznych i wzrostem konsumpcjonizmu.

Tę pierwszą kwestię (spadek poziomu oszczędności) dobrze obrazuje poniższa grafika, ukazująca spadek oszczędności netto w stosunku do PKB w Stanach Zjednoczonych.

Odejście od standardu złota umożliwiło też zwiększanie ilości pieniądza w obiegu, które w ostatnich latach przybrało postać wręcz monstrualną. Wszak w marcu 2020 bilans amerykańskiej Rezerwy Federalnej wynosił 4,2 biliony (miliony milionów) dolarów, by wiosną 2022 zbliżyć się do poziomu 9 bilionów. Od tej pory wskutek ograniczenia skupu pieniądza oraz podwyższania stóp procentowych bilans nieznacznie spadł. Wciąż jednak pod koniec września 2022 roku znajduje się on na poziomie 8,8 biliona USD. Dobrze unaocznia to poniższa grafika.

 

Społeczeństwo powoli zdaje sobie sprawę, że Rezerwa Federalna może niemal do woli kreować pozbawiony pokrycia w złocie pieniądz i tym samym obniżać jego wartość. Podobna zależność dotyczy innych krajów, w których również obowiązuje system „pustego pieniądza”. W efekcie inflacja staje się poważnym problemem zarówno w USA, jak i w krajach europejskich, w tym w Polsce. Na przykład według szybkiego szacunku GUS za wrzesień 2022 ceny w Polsce zwiększyły o 17,2% rocznie. To najszybszy wzrost od 25 lat.

Wobec tego coraz mniej osób ufa oficjalnym, rządowym walutom fiducjarnym, co zwiększa prawdopodobieństwo globalnej adopcji kryptowalut.

3. Bitcoin – bunt przeciw dolarowi

Leave A Comment

Related Posts